Wyróżnione wpisy

Blogi

Bezdomność

  • Prowadziłam kiedyś warsztaty nt. ''Planowanie budżetu domowego" dla osób zagrozonych wykluczeniem społecznym, a konkretnie osób bezdomnych, z problemami z różnego typu uzależnieniami. Wydawało się zwykłym zleceniem, prostym zadaniem, nie pierwszy raz realizowanym przeze mnie. Miałam za sobą wiele godzin pracy szkoleniowej w róznych regionach kraju i różnego typu odbiorców, dyrektorów oddziałów, kadry menedzerskiej. Wydawało się bułka z masłem. Temat mi bliski, nie skomplikowany. Zaczełam zajęcia. Słuchacze mili, karnie siedzący w swoich ławeczkach, notujacy moje słowa. "No, sielanka" - pomyslałam. Omawiałam poszczególne bloki, cisza, na sali skupienie, nikt nie przeszkadza, nie zadaje dziwnych pytań. Aż do momentu w ktorym zaczęłam omawiać opłaty za media. Jedna z Pań podniosła rękę i niesmiało, troche zawstydzona, zapytała - "Czy mogłabym pokazać jakiś rachunek za prąd, gaz, tak dla przykładu, bo Oni juz nie pamietają  jak taki dokument wygląda.......". Obiecałam przynieść na następne zajecia. Bardzo polubiłam moją grupę. Zaczełam coraz bardziej wsiąkać w problematykę bezdomności. Na kolejnych zajęciach zaczęliśmy marzyć, snuć plany na przyszłość, opowiadać o swoim życiu. Lekarz, po utracie prawa do wykonywania zawodu, Pani ze znajomością paru języków obcych, przedsiębiorca który sporo przeinwestował.....mogli mnie wiecej nauczyć z dziedziny ekonomii, niż mi sie wydawało. Nie spodziewałam się osób z taka historią swojego życia, mój obraz bezdomnego, alkoholika, narkomana, był zgoła inny od poznanych, sympatycznych, inteligentnych osób. W tym czasie, oprócz pracy w korporacji, ścisle współpracowałam z jedną z ogólnopolskich gazet. Zapytałam Naczelnego, czy mogę przyprowadzić do redacji wycieczkę. Wycieczkę złożoną z osób bezdomnych. Zgodził się, a nawet udostępnił salę konferencyjną. Rozpoczęłam realizację swojego planu pomocowego dla moich nowych znajomych.

    cdn.-jeżeli interesują Pąństwa dzieje moich przyjaciół.

     

Komentarze

1 komentarz